Wielu miłośników F1 nieustannie odmawia sobie wyjazdu na GP, głównie ze względu na finansową stronę takiego przedsięwzięcia. Wzięłam temat pod lupę i sprawdziłam, czy naprawdę potrzeba aż tak dużej sumy, by pojechać na wyścig? Daj się skusić na niskobudżetowy wypad na GP Węgier 2017!
![]() |
Wyjazd na Grad Prix F1 nie musi być bardzo kosztowny. Zdjęcie: www.hungaroinfo.com |
Bilety
Najtańszy bilet na tzw. "trawkę" na cały weekend kosztuje 90 euro. Przy aktualnie dość niskim kursie euro (4,18zł) daje nam to 376zł. Do ceny należy doliczyć 5% opłaty manipulacyjnej, co w tym przypadku wyniesie 18,8zł. Bilety najlepiej kupić na oficjalnej stronie organizatora: www.hungaroinfo.com. W ten sposób unikniemy dodatkowych opłat od pośredników. Miejsca stojące nie będą najbardziej komfortową opcją, bo można doznać negatywnych konsekwencji związanych z ulewnym deszczem lub bardzo wysoką temperaturą. Jeśli jednak umiejętnie się spakujesz, tzn. na każdą pogodę, to mało co powinno zepsuć ci zabawę. Nie zapominaj przecież, że jesteś na wyścigu!
Dojazd
Przyjęłam założenie, że interesuje cię wyjazd na cały wyścigowy weekend oraz czwartkowe zwiedzanie boksów. Brak auta lub starch przed lataniem nie odbiorą ci szansy do dojazd do Budapesztu. Na ratunek przybywa np. www.polskibus.com Przyjęłam, że wyjazd zaczyna się w Warszawie lub w Krakowie.
- Warszawa (Dworzec Autobusowy Metro Wilanowska)
Powrót Budapeszt (Kelenföld vasutallomas M)
godz. 23.45 (podróż ok. 12h), cena: 70zł/osobę
- Kraków (Małopolski Dworzec Autobusowy )
Wyjazd 26.07 godz. 13.05 (podróż ok. 7h), cena: 33zł/osobę
Powrót Budapeszt (Kelenföld vasutallomas M)
godz. 23.45 (podróż ok. 7h), cena: 49zł/osobę
UWAGA: ceny w Polskim Busie zmieniają się dość dynamicznie. Im wcześniej dokonasz zakupu, tym tańsza będzie Twoja podróż. Z doświadczenia wiem, że lepiej nie zwlekać. W momencie, gdy postanowisz sprawdzić ceny biletów, mogą się one znacznie różnić od tych, które podałam wyżej.
Nocleg
Każdy kibic kiedyś musi odpocząć. Jeśli nocleg ma być ekonomiczny, to widzę 2 rozwiązania:
Każdy kibic kiedyś musi odpocząć. Jeśli nocleg ma być ekonomiczny, to widzę 2 rozwiązania:
- Airbnb -za pośrednictwem tego portalu znajdziesz nocleg w cenie nawet 50zł za dobę za 2 osoby i to w centrum Budapesztu. Dużo łatwiej znaleźć miejsce do spania w mieście niż w okolicach toru.
- Couchsurfing -jeśli lubisz przygody, poznawanie nowych ludzi i oszczędzanie pieniędzy, to ta opcja jest dla ciebie idealna. Tutaj nocleg z łatwością znajdziesz za free, także w okolicy toru!
Oczywiście na miejscu pojawią się koszty dodatkowe, takie jak transport publiczny, wyżywienie, pamiątki itp., ale to kwestia dość indywidualna, więc postanowiłam jej tu nie poruszać.
Mam nadzieję, że przekonałam kogoś, że wyjazd na GP nie musi być planowany z bardzo dużym budżetem. Jakie są wasze dotychczasowe doświadczenia z wyjazdami na wyścig? Macie jakieś porady dla osób, które wybierają się na tor po raz pierwszy?
F1 generalnie mnie nie interesuje, ale kurcze, trochę te bilety kosztują. Chociaż... dla zainteresowanych tematem to żaden pieniądz :D
OdpowiedzUsuńNo właśnie nawet dla zainteresowanych tematem nie jest to takie hop siup, ale panuje pogląd, że jest to znacznie, znacznie droższe niż to, co opisałam.
UsuńBilety na koncerty też potrafią po 500zł kosztować, także na pewno nie jest to najdroższa rozrywka.
UsuńTo prawda ;) Chociaż jak napisałam, 90 euro to najtańsza opcja. Średniej klasy bilet na wyścig kosztuje 200-300 euro, a ceny między poszczególnymi krajami też mogą się mocno różnić.
UsuńJest jakieś polskie forum społeczności, która umawia się np. na wspólny wyjazd?
OdpowiedzUsuńSwego czasu pamiętam, że planowałem wyjazd samochodem na Węgry, lecz ostatecznie się nie zdecydowałem - podróż busami jest dla mnie mordęgą natomiast koszty przejazdu samochodem dzielone np. na 4 osoby nie były takie straszne... Problem w tym, że miałem jechać tylko z jednym pasażerem :P Stąd moje pytanie :)
Wydaje mi się, że fora tematyczne w Polsce już umarły :) Możesz spróbować na którejś z grup na FB (jest ich kilka) lub wrzucić przejazd na blablacar :)
UsuńByłem na Węgrzech na wyścigu 7 lat temu.Udało się wyrwać od znajomego który w tym siedzi dobre bilety na siedzącej trybunie.Jechałem z ojcem jednym autem z Bydgoszczy i spaliśmy w chacie u jakiegoś Węgra który tylko węgierskim władał,także ciężko było pogadać..;p Pamiętam,że pod torem całe "wioski" ludzi były porozmieszczane.Kempingi,namioty,busy i jeden wielki melanż.Z tego co pamiętam to na wielu rzeczach można było zaoszczędzić.Z chęcią bym powtórzył wyjazd tylko że w oszczędniejszej formie niż kiedyś,ale też nie wyobrażam sobie jechania busem.Jeśli ktoś chętny na tripa pisać : mail.kieronski@gmail.com
OdpowiedzUsuńDzięki za komentarz :) Na pewno najszybszą i najbardziej komfortową opcją byłby samolot, ale automatycznie wzrosną koszty (w tej chwili widzę, że to +/- 500zł w obie strony tanimi liniami). Nie każdy ma ekipę, z którą może pojechać autem, więc dlatego udało mi się wyszukać opcję z busem :) Nie można mieć wszystkiego ;p
UsuńPociąg jest jeszcze!!
OdpowiedzUsuńSłuszna uwaga :)
UsuńDziękuje za konkretne informacje. 29 Sierpnia 2018 odbędą się kolejne zawody F1 na Węgrzech. :)
OdpowiedzUsuńTeraz bilety na wyścig są średnio 20% tańsze, więc warto się pospieszyć :) Sama kilka dni temu kupiłam bilety na tor i samolot, bo jak Kubicomania rozpocznie się na dobre, to ceny wszystkiego pójdą w górę ;p
UsuńDziękuję za wejście na bloga :)
Faktycznie nie wychodzi tak drogo...
OdpowiedzUsuńFaktycznie, trochę trzeba zapłacić za taką przyjemność, zwłaszcza, jeśli jedzie się z rodziną. Ale chyba warto :) bardzo dobry wpis
OdpowiedzUsuń