25 maja 2017

Jak tanio pojechać na wyścig F1?

Wielu miłośników F1 nieustannie odmawia sobie wyjazdu na GP, głównie ze względu na finansową stronę takiego przedsięwzięcia. Wzięłam temat pod lupę i sprawdziłam, czy naprawdę potrzeba aż tak dużej sumy, by pojechać na wyścig? Daj się skusić na niskobudżetowy wypad na GP Węgier 2017!

Wyjazd na Grad Prix F1 nie musi być bardzo kosztowny. Zdjęcie: www.hungaroinfo.com
Bilety
Najtańszy bilet na tzw. "trawkę" na cały weekend kosztuje 90 euro. Przy aktualnie dość niskim kursie euro (4,18zł) daje nam to 376zł. Do ceny należy doliczyć 5% opłaty manipulacyjnej, co w tym przypadku wyniesie 18,8zł. Bilety najlepiej kupić na oficjalnej stronie organizatora: www.hungaroinfo.com. W ten sposób unikniemy dodatkowych opłat od pośredników. Miejsca stojące nie będą najbardziej komfortową opcją, bo można doznać negatywnych konsekwencji związanych z ulewnym deszczem lub bardzo wysoką temperaturą. Jeśli jednak umiejętnie się spakujesz, tzn. na każdą pogodę, to mało co powinno zepsuć ci zabawę. Nie zapominaj przecież, że jesteś na wyścigu!

Dojazd
Przyjęłam założenie, że interesuje cię wyjazd na cały wyścigowy weekend oraz czwartkowe zwiedzanie boksów. Brak auta lub starch przed lataniem nie odbiorą ci szansy do dojazd do Budapesztu. Na ratunek przybywa np. www.polskibus.com  Przyjęłam, że wyjazd zaczyna się w Warszawie lub w Krakowie.

  • Warszawa (Dworzec Autobusowy Metro Wilanowska)
Wyjazd 26.07 godz. 8.00 (podróż ok. 12h), cena: 46zł/osobę
Powrót  Budapeszt (Kelenföld vasutallomas M)
godz. 23.45 (podróż ok. 12h), cena: 70zł/osobę
  • Kraków (Małopolski Dworzec Autobusowy ) 
Wyjazd 26.07 godz. 13.05 (podróż ok. 7h), cena: 33zł/osobę 
Powrót Budapeszt (Kelenföld vasutallomas M) 
godz. 23.45 (podróż ok. 7h), cena: 49zł/osobę

UWAGA: ceny w Polskim Busie zmieniają się dość dynamicznie. Im wcześniej dokonasz zakupu, tym tańsza będzie Twoja podróż. Z doświadczenia wiem, że lepiej nie zwlekać. W momencie, gdy postanowisz sprawdzić ceny biletów, mogą się one znacznie różnić od tych, które podałam wyżej.

Nocleg
Każdy kibic kiedyś musi odpocząć. Jeśli nocleg ma być ekonomiczny, to widzę 2 rozwiązania:

  • Airbnb -za pośrednictwem tego portalu znajdziesz nocleg w cenie nawet 50zł za dobę za 2 osoby i to w centrum Budapesztu. Dużo łatwiej znaleźć miejsce do spania w mieście niż w okolicach toru.
  • Couchsurfing -jeśli lubisz przygody,  poznawanie nowych ludzi i oszczędzanie pieniędzy, to ta opcja jest dla ciebie idealna. Tutaj nocleg z łatwością znajdziesz za free, także w okolicy toru!
Oczywiście na miejscu pojawią się koszty dodatkowe, takie jak transport publiczny, wyżywienie, pamiątki itp., ale to kwestia dość indywidualna, więc postanowiłam jej tu nie poruszać.
Mam nadzieję, że przekonałam kogoś, że wyjazd na GP nie musi być planowany z bardzo dużym budżetem. Jakie są wasze dotychczasowe doświadczenia z wyjazdami na wyścig? Macie jakieś porady dla osób, które wybierają się na tor po raz pierwszy?

22 maja 2017

Shell V-Power Show w Warszawie

4 czerwca na błoniach PGE Narodowego odbędzie się Shell V-Power Show. Najważniejszym gościem imprezy będzie Kimi Raikkonen. Start wydarzenie przewidziany jest na godz. 10.00, a wstęp jest bezpłatny.

Pozostałe atrakcje, które czekają na fanów motoryzacji:
  • Wspaniała flota Ferrari
  • Wizyta Kimiego Räikkönena
  • Bolid pokazowy Scuderia Ferrari Formuły 1
  • Platforma 7DVR - poczuj się jak rajdowiec
  • Pokazy motorowe
  • Strefa nowego paliwa Shell V-Power – pokazy i eksperymenty naukowe
  • Strefa robotyki dla dziec
  • Największy tor wyścigowy typu slot car w Polsce
  • Pokazy strażackie i pierwszej pomocy oraz warsztaty dla dzieci
  • I wiele innych.



Imprezę napędza nowy Shell V-Power, który stworzony został we współpracy z Ferrari by podkręcić wydajność i osiągi. Podczas imprezy naukowcy pokażą Ci jak nowe paliwa Shell wpływają pozytywnie na silnik samochodowy.

Kto z Was zjawi się na imprezie?

19 maja 2017

Zostań kierowcą w zespole Mclarena!


McLaren ogłosił wyjątkowy konkurs, w którym główną nagrodą jest roczny kontakt w Formule 1. Z pomocą firmy Logitech G ruszają poszukiwania kierowcy symulatora F1 w zespole wyścigowym z Woking. Wymagania wobec nowego pracownika są dość wysokie. Ma być odporny na stres, posiadać umiejętność pracy w grupie i wiedzę z zakresu inżynierii. Wyłonienie nowego członka teamu McLaren odbędzie się w formie zawodów.


Każdy etap walki o znalezienie najnowszego rekruta McLarena do „najlepszej roboty w e-sporcie” można będzie śledzić na dedykowanym kanale YouTube i mediach społecznościowych McLarena. Eksperci od gier i Formuły 1 wybiorą w tegorocznym konkursie sześciu międzynarodowych finalistów. Kolejni czterej zostaną wyłonieni podczas kwalifikacji online latem 2017 roku. Podczas wielkiego finału, który odbędzie się jesienią w Centrum Technologii McLaren, wszyscy szczęśliwcy wezmą udział w jednej z najbardziej rygorystycznych rozmów kwalifikacyjnych na świecie. 




27 maja 2016

Międzynarodowy znak pokoju

Podczas treningu przed GP Monako, Daniel Riccardo pokazał w kierunku Kimiego Raikkonena środkowy palec jako wyraz dezaprobaty wobec jazdy Fina. Ten "międzynarodowy znak pokoju" w F1 gości dość często, nierzadko w towarzystwie wymyślnych epitetów pod adresem kolegów z toru. Przypomnijmy sobie kilka z nich.







26 maja 2016

Przez sport do kalectwa

Fragment książki Marii Czubaszek „Dzień dobry, jestem z kobry, czyli jak stracić przyjaciół w pół minuty i inne antyporady”.


Gdybym była mężczyzną, to chciałabym uprawiać tylko jeden sport - wyścigi samochodowe. Oczywiście nie po jakichś wertepach i błotach, tylko po szybkim torze F1. Mój dobry kolega Adam Kreczmar jeździł kiedyś na taki tor, bo miał różne ciekawe znajomości, a nawet pozwolili mu przejechać się samochodem wyścigowym i mówił, że to duża frajda. Gdy w telewizji zaczęli pokazywać wyścigi Formuły 1, to z przyjemnością patrzyłam. Zwłaszcza jak wygrywał szalenie przystojny Brazylijczyk Ayrton Senna. Ale on się zabił, niestety, i na jakiś czas przestałam oglądać wyścigi. Potem znów zaczęłam, gdy jeździł Robert Kubica, ale to bardziej mój mąż mu kibicował. Nawet jeździł gdzieś za granicę, żeby takie tory F1 filmować. Jeżdżenie w wyścigach samochodowych podobałoby mi się z jeszcze jednego powodu. Tam są tak niebezpieczne prędkości, że jeśli są już wypadki, to często kończą się śmiercią. A ja wolałabym zginąć, niż zostać kaleką. 

Źródło: dziennikzachodni.pl 

17 maja 2016

Formuła 1 w medycynie

Zespół Williams nawiązał współpracę z brytyjską kliniką University Hospital of Wales z Cardiff. Przedstawiciele personelu medycznego odwiedzili  fabrykę Williamsa, gdzie poznali sekrety teamu, który pracuje szybko, pod presją czasu i na ograniczonej przestrzeni.

Po spotkaniu przedstawiciele szpitala zdecydowali się m.in. usprawnić wózek z narzędziami do resuscytacji niemowląt wprowadzając kilka poprawek technicznych i zmieniając rozmieszczenie poszczególnych elementów ekwipunku. Dzięki temu korzystanie z niego ma być bardziej intuicyjne i szybsze. Lekarze chcą też zmienić architekturę sal szpitalnych, w których odbywa się resuscytacja noworodków. W tym przypadku każda sekunda zadecydować może o życiu lub śmierci.

Kolejnym etapem prac w Hospital of Wales jest analiza technik komunikacji stosowanych w Formule 1. Lekarze eksperymentują już z wykorzystaniem łączności radiowej pomiędzy poszczególnymi członkami zespołu medycznego.


Źródło: www.rynekzdrowia.pl

28 kwietnia 2016

3 rzeczy, których nigdy nie powie Bernie Ecclestone

Znany ze swojej zgryźliwości szef F1 lubi zaskakiwać kontrowersyjnymi wypowiedziami. Często przez to wywołuje lawinę negatywnych komentarzy pod swoim adresem i wcale nie przysparza popularności swojej „firmie”. Jest jednak kilka rzeczy, których nigdy z jego ust nie usłyszymy, chociaż mogłyby mieć ogromny wpływ na F1.


F1 potrzebuje młodych fanów
W 2014 roku Ecclestone przyznał, że Formuła 1 nie potrzebuje młodego pokolenia fanów, bo celem sponsorów jest dotarcie do 70-latków z grubymi portfelami. Przecież młodego pokolenia nie stać na luksusowe zegarki, samochody czy złotą kartę w prestiżowym banku.  "Nie rozumiem, dlaczego ludzie chcą docierać do młodego pokolenia. Po co? Sprzedają im coś?" -komentował swego czasu szef F1. Pieniądze uderzyły mu do głowy tak bardzo, że woli ignorować młodszych widzów, niż budować kolejne lojalne pokolenie fanów sportów motorowych. Trudno zaszczepić komuś pasję do F1, gdy przekroczy się 40-stkę. Jednak zdaniem Berniego, F1 jest czymś tak oczywistym, że nie potrzebuje reklamy. Albo się to lubi, albo nie i nie da się sprawić, by publiczność stała się mniej elitarna czy mniej zamożna.


Regularnie korzystam z portali społecznościowych
Bernie Ecclestone przez lata sprzeciwiał się reklamowaniu Formuły 1 za pośrednictwem social media. Każdy zespół i kierowca w stawce od dawna wykorzystuje te kanały do komunikacji ze swoimi fanami, ale dla szefa F1 nie był to wystarczający argument. Jego zdaniem ten rodzaj przekazywania informacji, to tylko chwilowa moda i krótkowzroczna tendencja. Siła nowych mediów jest mu najwyraźniej obca. „Próbowałem się w to zaangażować, ale i tak jestem zbyt staromodny. Nie widzę w tym żadnej wartości. No i nie wiem, czego tak zwane 'młode pokolenie' dzisiaj naprawdę chce" -skwitował swego czasu Ecclestone. Orędownikiem stanowiska Berniego jest Alain Prost, który uważa, że to media społecznościowe są przyczyną problemów F1, ponieważ... fani w internecie zbyt dużo narzekają. Dodatkowo, szef F1 za spadek zainteresowania F1 i śledzenia transmisji w telewizji  obarcza rozwój internetu. Chyba ktoś tu zapomniał, że starsi panowie z wypchanymi portfelami bywają na bakier z Internetem i mediami społecznościowymi. Nikt nie żyje wiecznie, a młodsi kibice Formuły 1 chcą iść z duchem czasu. Oczekują coraz większego zaangażowania ze strony organizatorów, a nie tylko suchych transmisji w telewizji.

Na szczęście w zeszłym roku staromodne podejście szefostwa F1 nieco się zmieniło. Media społecznościowe stały się elementem propagowania F1 w internecie. Dzięki oficjalnym kontom Formuły 1 na YouTube, Twitterze i Instagramie możemy na bieżąco śledzić wydarzenia ze świata królowej sportów motorowych. Od niedawna dużą popularnością cieszy się też profil F1 na Facebooku.

Jestem za stary na rządzenie
Spójrzmy prawdzie w oczy: Bernie niedługo skończy 86 lat. Jego poglądy są często kontrowersyjne, a przez to niepopularne. Można wręcz uznać, że częściej szkodzą wizerunkowi F1. Czy Ecclestone jest pracoholikiem? Być może. Najwyraźniej zgromadzona przez dekady fortuna i młodsza o blisko 50 lat żona nie są wystarczającymi powodami, by zakończyć szefowanie w Formule 1. Jego kariera wielokrotnie była poprzeplatana rożnymi kontrowersjami, ale Bernie nigdy się nie ugiął, więc dlaczego miałby zrezygnować z powodu podeszłego wieku? Jego umysł nadal jest światły, nawet jeśli czasem wydaje nam się, że jego pomysły pochodzą z innej galaktyki.

Co jeszcze można dorzucić do tej listy? 

14 kwietnia 2016

F1 WAGS: Minttu Virtanen

Wszyscy ubolewamy nad brakiem komentarza Andrzeja Borowczyka i jego ploteczkami z padoku F1. Postanowiłam skutecznie wypełnić tę lukę i podróżować na koniec internetu, by znaleźć najbardziej interesujące informacje o partnerkach kierowców F1 i nie tylko. Formułowych WAGS nie brakuje, więc na pewno będę miała o czym pisać. Pudelek F1 stał się rzeczywistością!

No dobra, ale właściwie czym/kim jest WAG? Spieszę z wyjaśnieniem.
Wags lub WAGs – akronim stworzony i używany przez brytyjską prasę bulwarową dla określenia żon i dziewczyn (ang. Wives And Girlfriends) angielskich piłkarzy. Obecnie jednak stosowany jest również w stosunku do sportowców o innych specjalizacjach. 

Czym się zajmują? Głównie błyszczą na wszystkich imprezach sportowych i przed obiektywami fotografów na wystawnych bankietach. Wydają fortunę na zakupach, czasem prowadzą bloga, a czasem po prostu są, ale to w ich ramionach sportowcy zawsze znajdą pocieszenie.


Minttu Virtanen
Na pierwszy ogień idzie partnerka Kimiego Raikkonena, Minttu Virtanen. Kimi i Minttu poznali się w 2013 roku. Minttu jest byłą stewardessą. Bardzo ceni sobie zdrowy i aktywny tryb życia, co często pokazuje na swoich zdjęciach na Instagramie, Facebooku czy blogu. Para ma synka o imieniu Robin (ur. 28 stycznia 2015 roku) i właśnie poprzez profile społecznościowe Minttu wiemy nieco więcej o codziennym życiu rodziny Raikkonenów (to skrót myślowy: Kimi i Minttu są zaręczeni, a ślub prawdopodobnie będzie w tym roku, comogliśmy zobaczyć na Instagramie). Minttu często towarzyszy Kimiemu w czasie weekendów wyścigowych.

Spokój Kimiego wywarł na mnie ogromne wrażenie. Potrafi brać za wszystko odpowiedzialność. Ma osobowość pełną pięknych cech. Jego zwyczajność jest jedną z tych rzeczy, która sprawiła, że się w nim zakochałam. W dodatku jest piekielnie zabawny!
Minttu o Raikkonenie 






W latach 2004-2014 Kimi był mężem Jenni Dahlman, byłej Miss Skandynawii.

30 marca 2016

Lewis Hamilton: Król Social Media

Obserwując konta społecznościowe Lewisa Hamilton (FB, Instagram, Snapchat, Twitter) można zacząć się zastanawiać, kiedy ten facet miał czas, by zostać trzykrotnym mistrzem świata F1?! Brytyjski kierowca, niczym prawdziwy celebryta, nieustannie dzieli się z nami obrazkami z codziennego życia, jak i osobistymi przemyśleniami, które często nijak się mają do uprawianej przez niego dyscypliny sportu. Dlaczego Hamilton tak bardzo upodobał sobie media społecznościowe? Oto jego bardzo wyczerpująca wypowiedź na ten temat.


Okno w moim życiu
Niektórzy z was pewnie zauważyli, że bardzo często publikuję w mediach społecznościowych zdjęcia siebie albo tego co robię. Stwierdziłem, że warto wyjaśnić dlaczego tak postępuję. Myślę, że to bardzo smutne jak szybko ludzie potrafią kogoś zaszufladkować. Czasem jest tak, że jak robisz jedną rzecz, to zawsze powinieneś robić już tylko to. To szczególnie złe w F1 -to trochę jakby każdy oczekiwał, że powinienem być jak James Hunt albo jakiś inny koleś, który kiedyś się ścigał. Ale ja nie jestem jak on albo ktoś inny. Ludzie zapamiętają mnie jako pierwszego czarnego kierowcę w F1, więc z założenia muszę być inny niż wszyscy kierowcy. Publikuję tyle zdjęć, bo prowadzę bardzo zapracowane życie. Cały czas robię interesujące rzeczy albo poznaję nowych ludzi. Jestem szczęściarzem, że mogę robić to, czego normalni ludzie nigdy nie doświadczą. Chcę wszystko uchwycić i pokazać ludziom jak to jest. Tak naprawdę wszystko zaczęło się po imprezie z okazji 90 urodzin Nelsona Mandeli w Londynie. Po mojej lewej stronie siedziała Oprah Winfrey, a po prawej Chelsea Clinton. Mandela był dwa siedzenia dalej. Poznałem Billa Clintona, Willa Smitha i Denzela Washingtona, którego jestem wielkim fanem. Z nikim nie zrobiłem sobie zdjęcia. W ogóle przez cały dzień nie zrobiłem żadnego zdjęcia. Bardzo żałuję, że nie uwieczniłem tych chwil i chciałem, by w pobliżu był ktoś, kto mógłby się tym zająć, podczas gdy ja nawet o tym nie myślę i mogę być skupiony na tym, co dzieje się w danym momencie. I nie chciałem, by był to tylko fotograf, ale dobry przyjaciel, z którym mógłbym po prostu fajnie spędzać czas. 

Tak też się stało: Lewis znalazł przyjaciela od social media. Nazywa się Daniel Forrest (w przemyśle muzycznym znany jako  Spinz Beats) i podąża za Lewisem po całym świecie dokumentując jego poczynania. Sam o sobie mówi "Podróżnik w dzień, producent [muzyczny] nocą". Razem pracują też nad muzycznymi dokonaniami Hamiltona, co jeszcze bardziej zacieśnia ich znajomość. W ten sposób brytyjski kierowca nieustannie może nas raczyć obrazkami ze swojego życia. Na pewno jest mu jednak smutno, że Bernie zakazał nagrywania snapów z padoku F1...




23 marca 2016

Szampańska zabawa? Nie tym razem!

Lubicie oglądać takie obrazki? Wiem, że tak!




Niestety nie będziemy już podziwiać na podium efektownych cieszynek z szampanem w roli głównej. W styczniu Formuła 1 zakończyła swoją 15 -letnią współpracę z firmą Mumm, której trunek towarzyszył każdej ceremonii na podium (z wyjątkiem krajów arabskich). Nowym dostawcą napoju jest Chandon -to jednocześnie jeden z partnerów zespołu Mclaren. Poznaliśmy go niedawno, między innymi dzięki ciekawej kreacji z udziałem Alonso i Buttona:



Zmiany zmianami -to naturalna kolej rzeczy, ale gdzie jest haczyk? Otóż Chandon to nie szampan, a jedynie... wino musujące. Kimi Raikkonen może być bardzo niepocieszony.


17 marca 2016

Formuła 1® w player.pl!

Ponad 100 h transmisji i materiałów video, 21 wyścigów, komentarze najlepszych ekspertów w kraju – to wszystko fani Formuły 1® znajdą tylko w player.pl. Już w najbliższy weekend, oczy wszystkich fanów Formuły 1® zwrócone będą na australijskie Melbourne, gdzie w niedzielę, 20 marca br., rozpocznie się kolejny sezon Formuły 1®.  Polscy kibice, dzięki player.pl mogą oglądać zmagania najlepszych kierowców, opatrzone komentarzami i zapowiedziami Mikołaja Sokoła oraz Ryszarda Turskiego, dziennikarzy magazynu F1 Racing. Zarówno pierwsza odsłona sezonu – Grand Prix Australii – jak i pozostałe 20 wyścigów dostępne będą na żywo na kanale Eleven Sports w player.pl! Kibice będą mogli śledzić sportowe emocje niezależnie od miejsca, w którym się znajdują na wszystkich urządzeniach mobilnych.

Nadchodzący sezon Formuły 1® zapowiada się niezwykle interesująco! Po raz pierwszy w historii cyklu, zawody będą składały się z aż 21 wyścigów. Rozdanie 2016 rozpocznie się od Grand Prix Australii 20 marca, a zakończy w Abu Dabi 27 listopada br. Nowy sezon to również bardzo interesujące zmiany regulaminowe. Już od GP Australii teamy nie będą mogły informować swoich kierowców drogą radiową o stanie opon, zużyciu paliwa czy też ustawieniach silnika. Modyfikacjom uległy również zasady rozgrywania kwalifikacji do wyścigu. Wszystkie nowości mają sprawić, że wyścigi będą jeszcze bardziej nieprzewidywalne. Polscy fani, dzięki platformie player.pl, zyskają możliwość nieograniczonego dostępu do świata F1®. Kanał Eleven Sports, dostępny na player.pl będzie obszernie relacjonować zawody pokazując piątkowo-sobotnie sesje treningowe i kwalifikacje oraz odbywający się w niedzielę wyścig. To jednak nie koniec atrakcji dla fanów Formuły 1® w Polsce. Poprzez platformę player.pl fani będą mogli poznać komentarze, prognozy i zapowiedzi najlepszych ekspertów „królowej sportów motorowych” w kraju – Mikołaja Sokoła oraz Ryszarda Turskiego, dziennikarzy magazynu F1 Racing.

Christian Anting, członek zarządu TVN ds. digital i e-commerce powiedział: 
Formuła 1® to najbardziej prestiżowe wyścigi na świecie, które od lat wzbudzają ogromne zainteresowanie kibiców. Bardzo cieszę się ze współpracy pomiędzy Player.pl i największymi ekspertami Formuły 1® w Polsce: Mikołajem Sokołem i Ryszardem Turskim. Nasza współpraca sprawi, że użytkownicy będą mogli poznać świat F1® także od kuchni. Teraz, dzięki player.pl, polscy fani F1® zyskają nieograniczony dostęp do transmisji na żywo i materiałów eksperckich. Nie ominie ich żaden szczegół związany z rywalizacją najszybszych kierowców na świecie, niezależnie od miejsca, w którym aktualnie przebywają.  Będą mogli śledzić rywalizacje Formuły 1® na ekranach komputerów oraz urządzeniach mobilnych.

Już w pierwszym wyścigu sezonu nie zabraknie emocji na najwyższych obrotach! Ubiegłoroczny tryumfator GP Australii oraz aktualny Mistrz Świata – Lewis Hamilton będzie starał się sprostać atakom duetu Ferrari – Kimiego Raikkonena i Sebastian Vettela. Znakomite wyniki uzyskane przez kierowców włoskiej stajni podczas przedsezonowych testów na torze Catalunya w Barcelonie pokazują, że są oni doskonale przygotowani do rywalizacji.

Player.pl przygotował dla swoich użytkowników szereg atrakcyjnych pakietów transmisji, w najniższych cenach na rynku. Polscy fani Formuły 1® będą mogli skorzystać m.in. z miesięcznego dostępu do pakietu „player SPORT” w cenie 15,90 zł. Gwarantuje on nie tylko transmisje „na żywo” z torów F1®, ale również atrakcyjną ofertę relacji sportowych na kanałach Eleven i Eleven Sports, w tym z czołowych lig piłkarskich, piłki ręcznej czy żużla.

Jednak to nie wszystko! Player.pl zaplanował również niespodziankę dla najbardziej zagorzałych fanów F1®. 16 marca rozpoczęła się sprzedaż „player SPORT SEASON PASS”, gwarantujących transmisję „na żywo” z wszystkich wydarzeń sezonu, aż po listopadowe GP Abu Dabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.  Każdy użytkownik, który wykupi pakiet „player SPORT SEASON PASS” będzie mógł wziąć udział w specjalnym konkursie, którego nagrodą główną będzie wyjazd dla dwóch osób na lipcowe Grand Prix Węgier na torze Hungaroring. Szczegóły konkursu dostępne będą na stronie http://promocja.player.pl/f1-season-pass

Aby dołączyć do świata F1® i być na bieżąco z wydarzeniami wystarczy zarejestrować się w serwisie player.pl i wykupić pakiet „Player SPORT” .


16 marca 2016

My name is...

O specyficznym poczuciu humoru Sebastiana Vettela można powiedzieć wiele. Niemiecki kierowca nieustannie nas czymś zaskakuje. Nie inaczej jest tym razem.

Źródło: formula1.ferrari.com
Niemiecki kierowca ma dość nietypowy zwyczaj, który konsekwentnie wciela w życie na początku każdego sezonu. Lubuje się w... żeńskich imionach, które nadaje swoim bolidom. Vettel nigdy nie ukrywał, że jest bardzo przesądny (przed każdym wyścigiem wkłada do buta monetę), więc wybiera dla swojego "narzędzia pracy" pieszczotliwe nazwy, które pozytywnie mu się kojarzą. W tym roku będziemy oglądać jego zmagania z Margheritą. 


W poszczególnych sezonach bolidy Sebastiana nosiły imiona:
2016 Margherita
2015 Ewa
2014 Suzie
2013 Hungry Heidi
2012 Abbey
2011 Kinky Kylie
2010 Luscious Liz
2009 Kate/Kate's Dirty Sister
2008 Julie

Które z nich przypadło wam najbardziej do gustu? A jak inni kierowcy mogliby nazwać swoje bolidy? Pośćcie wodze fantazji!

24 lutego 2016

Zmiana formatu kwalifikacji

Spotkanie Grupy Strategicznej i Komisji F1, które odbyło się w Genewie, będzie skutkowało poważnymi zmianami w kwalifikacjach do wyścigu. Już w samych założeniach widać, że widowisko wejdzie na nowy, wyższy poziom. Co dokładnie się zmienia i jakie będą konsekwencje?

Źródło: f1.com


Kwalifikacje będą trwały godzinę i nie zmieni się ich podział na trzy części. Nowością jest system, w którym kierowcy będą musieli przez cały czas pozostawać na torze do momentu, gdy... zostaną wyeliminowani z rywalizacji.

Q1: czas trwania 16 minut. Po 7 minutach najwolniejszy kierowca odpada. Kolejni zawodnicy będą odpadali co 90 sekund, aż na torze pozostanie 15 bolidów. 

Q2: czas trwania 15 minut. Najwolniejszy kierowca zostanie wyeliminowany po sześciu minutach, a każdy kolejny co 90 sekund (tak samo, jak w Q1). Ostatecznie na torze pozostanie 8 kierowców.

Q3: czas trwania 14 minut. Pierwszy kierowca odpadnie po 5 minutach, a kolejni po każdych następnych 90 sekundach. Czołowa dwójka powalczy o pole position w pojedynku jeden na jeden w ostatnich 90 sekundach sesji. 

Zmiana musi zostać ratyfikowana przez Światową Radę Spotów Motorowych, która spotka się 4 marca 2016 roku. Nowy format kwalifikacji będzie zastosowany już przed wyścigiem o GP Australii.

Bardzo cieszy mnie ta zmiana. To krok w kierunku poniesienia atrakcyjności kwalifikacji. Zniweluje stosowaną na szeroką skalę zimną kalkulację, zwłaszcza w najszybszych zespołach. Pożegnamy się ze zjawiskiem oszczędzania opon i wyjazdu na jedno najszybsze kółko. Zwiększy się losowość i nieprzewidywalność osiąganych rezultatów, a poszczególni kierowcy będą automatycznie płacić za popełniane błędy, bo może im zabraknąć czasu na poprawę wyniku.

Nie mogę się doczekać pierwszych kwalifikacji w tym formacie. Rywalizacja będzie nam towarzyszyć od pierwszej do ostatniej minuty. Prawdopodobnie i tak będzie wygrywało najszybsze auto (czyżby ponownie Mercedes?), ale jak dobrze wiemy, każdemu może się powinąć noga. 



01 września 2015

Mercedes Benz World cz. 2

Po krótkiej przerwie wracam z kontynuacją relacji z mojej wizyty w Mercedes Benz World. Część pierwszą możecie przeczytać TUTAJ.

Przez cały dzień działo się naprawdę dużo, ale najlepsze miało dopiero nadejść. Około godziny 13.00 siedliśmy wszyscy do lunchu. Najedzeni i zrelaksowani czekaliśmy na najważniejszego gościa. Stało się! Lewis przyszedł do naszej sali, jak gdyby nigdy nic! Ogromnie się wtedy wzruszyłam. Emocje wzięły górę. Taka gwiazda na wyciągnięcie ręki -to nie może być prawda! A jednak! Lewis opowiedział nam trochę o GP Belgii, które odbyło się dzień wcześniej i o tym, jak później świętował wygraną. Wyglądał jak najnormalniejszy w świecie chłopak, lekko zawstydzony i onieśmielony.  Naprawdę nie wiem dlaczego dlaczego tak wielu ludzi kreuje go na wielkiego gwiazdora. Następnie każdy z nas zrobił sobie z nim zdjęcie na specjalnej ściance Monster Energy, a chwilę później fotka trafiała do naszych rąk (wybaczcie, że nie wrzucę swojego zdjęcia, ale wyglądam na nim naprawdę głupio ;p). Już wtedy można było zamienić z nim kilka słów, ale sam fakt, że przy powitaniu podał mi rękę, był dla mnie wystarczającym powodem, by stać się żywą skamieliną.



Po tym krótkim spotkaniu każda z grup wróciła do swoich planowanych zajęć, by w ostateczności każdy udał się na przejażdżkę z Lewisem. Oczywiście pogoda nadal była dramatyczna: deszcz, deszcz, deszcz, Jednak nic nie było w stanie zepsuć mi humoru i zabić moich motylków w brzuchu. Nagroda przewidywała jedno okrążenie toru tylko dla mnie, ale ostatecznie były to dwa kółka z osobą towarzyszącą, więc radość była podwójna. 

Jazda z Hamiltonem trwała ok. 3 min. Były to jednak te 3 min,, w których mogłam porozmawiać z nim o czym tylko chciałam. Wierzcie mi lub nie, ale od dawna planowałam o co go zapytać, ale jak już wsiadłam do samochodu, to wszystko przestało się liczyć. Zamieniliśmy kilka zdań o całym evencie i o jego psach. Lewis był przesympatyczny, a jazda naprawdę sprawiała mu przyjemność. Był skory do rozmowy i chętnie odpowiadał na pytania, nawet na te głupie. Bardzo ucieszył się z pozdrowień od mojej mamy. Na pamiątkę wydarzenia każdy otrzymał nagranie z przejażdżki. Niestety nie mogę go opublikować, ale mam nadzieję, że zadowolicie się screenem. Twarzą w twarz z Lewisem Hamiltonem. To było coś! A na koniec oczywiście pamiątkowe selfie (Lewis sam zrobił je moim telefonem!). Szkoda, że było tak deszczowo, bo LH nie mógł pokazać na torze pełni swoich możliwości, ale jazda 90mph zrobiła na mnie ogromne wrażenie. 





Czy był to najlepszy dzień mojego życia! Jak do tej pory, na pewno tak! Nadal nie wierzę, że to wszystko się wydarzyło. Na zakończenie wizyty w Mercedes Benz World, wszyscy otrzymali czapki LH, imienne autografy i certyfikaty zaświadczające o odwiedzinach MBW. Po powrocie do hotelu myśleliśmy już tylko o odpoczynku i zbliżającej się podróży powrotnej, która była równie męcząca jak ta do Londynu. 

W ten sposób spełniły się moje marzenia. Mam nadzieję, że czeka mnie jeszcze wiele takich przygód, o których będę mogła Wam opowiedzieć!

27 sierpnia 2015

Mercedes Benz World cz. 1

Przeglądam zdjęcia z wyjazdu i ciągle nie mogę uwierzyć, że to wszystko zdarzyło się naprawdę! Te wspomnienia zawsze będą żywe. Czuję, że ta wygrana była nagrodą za moje 10 lat śledzenia F1. Każdy fan zasługuje na taką przygodę, więc mam nadzieję, że przyjdzie mi kiedyś przeczytać taką relację od każdego z Was. Teraz zapraszam Was na moje wspominki. Wiem, że zdjęcia tego nie oddadzą, ale mam nadzieję, że chociaż w małej części poczujecie klimat tego miejsca.

Podróż Poznań - Kopenhaga - Londyn przebiegła bez komplikacji, ale była dość długa i męcząca. Na Heathrow czekał na nas taksówkarz, który odwiózł nas prosto do hotelu w Brooklands, oddalonego od lotniska o ok. 30 km. W hotelowym pokoju czekał na nas zapas Monster Energy, kilka gadżetów oraz dokładny plan tego, co będzie działo się następnego dnia. Ok. godz. 20.00 odbyło się spotkanie ze zwycięzcami konkursu z innych państw, a potem odbyła się kolacja. Poszliśmy spać ok. 23.00, ale przyznaję, że mój sen nie był zbyt spokojny, ponieważ byłam bardzo podekscytowana tym, co miało dziać się od rana.


 Kompleks Mercedes Benz World znajduje się bardzo blisko od hotelu. Przeszliśmy ten odcinek bardzo szybko, bo właśnie zaczynało padać i niestety deszcz towarzyszył nam do końca dnia. Po całym ośrodku zostaliśmy oprowadzeni przez jego pracowników, którzy opowiedzieli nam sporo smaczków z historii Mercedesa. Usłyszeliśmy też wiele ciekawostek ze świata F1, o których nigdy nigdzie nie czytałam i nie słyszałam. Oczywiście w trakcie można było zadawać pytania, a później odbyła się jeszcze specjalna sesja Q&A.  Ponieważ w MBW znajduje się też luksusowy salon samochodowy, w miejscu tym spotyka się klasyka i nowoczesność, a całość robi na odwiedzających ogromne wrażenie.





Następnie czekała nas offroadowa przejażdżka różnymi modelami Mercedesa i jazda po torze wyścigowym. Można było samemu spróbować swoich sił jako kierowca, ale ja nie zdecydowałam się, ponieważ prawo jazdy mam od niedawna. No i te różnice... kierownica po prawej stronie auta oraz ruch lewostronny. Była to dla mnie zbyt duża przeszkoda. Jednak jazda w roli pasażera też była bardzo interesująca. Zamiast jazdy samochodem wybrałam jazdę w symulatorze w specjalnym pomieszczeniu, gdzie znajdowało się sporo symulatorów dla osób w rożnym wieku i o różnym wzroście. W ciągu całego dnia mieliśmy sporo czasu, by samemu pokręcić się po MBW i wszystko dokładnie obejrzeć. Warta uwagi była replika bolidu Nico Rosberga z 2013r. czy bolid Schumiego wiszący pod sufitem w 3200 częściach. Pasjonaci Mercedesa mogli kupić coś sobie w specjalnym sklepie z pamiątkami. 








Tor Brooklands, na którym można było pojeździć i na którym odbyła się moja przejażdżka z Hamiltonem, znajduje się tuż obok MBW. Przez cały dzień skąpany był w strugach deszczu.  W oczekiwaniu na lunch i dalsze przygody, udało mi się chwilę porozmawiać z Grzegorzem Jędrzejewskim i Krystianem Sobierajskim, którzy pracowali nad niespodziankowym materiałem dla telewizji. Efekty zobaczycie już niedługo :) Dzień mijał bardzo ciekawie i w dobrym nastroju, a najlepsze było ciągle przed nami... Każdy fan motoryzacji byłby zadowolony z pobytu w tym miejscu!

Koniec części I








21 sierpnia 2015

Lewis, lecę do Ciebie!

Jeszcze chwila, jeszcze moment i już będę w UK.  Już nie mogę się doczekać, by opowiedzieć Wam jak było! Ale najpierw kilka słów wstępu dla niezorientowanych...

WYGRANA
Zupełnie przypadkiem, na Twitterze znalazłam post o konkursie organizowanym przez Monster Energy. Chociaż bardzo chciałam wziąć w nim udział, to swoje zgłoszenie wysłałam dopiero w ostatnich dniach jego trwania. Oczywiście nie wierzyłam w to, że mogę wygrać (czy ktoś wierzy w takie szczęście?). Wystarczyłaby mi nagroda pocieszenia, ale... udało się! Szczęśliwy telefon z informacją o zdobyciu głównej nagrody odebrałam gdy byłam w pracy. Moja produktywność bardzo szybko spadła do zera ;p Ponieważ pracuję jako social media manager, automatycznie obwieściłam nowinę na swoim Facebooku i Twitterze. Dostałam mnóstwo pozytywnych odpowiedzi, ale ciągle nie mogłam uwierzyć w to, co się stało! Jako osobę towarzyszącą wybrałam mojego narzeczonego, który był równie zaskoczony jak ja! 

PODRÓŻ
Całe wydarzenie odbędzie się na torze Brooklands pod Londynem. Zgodnie z wolą organizatora, musimy przybyć na Heathrow (oczywiście bilety lotnicze, transfer z/na lotnisko, wybrane posiłki i pobyt w hotelu jest opłacony w ramach nagrody), a ponieważ z Poznania, w którym mieszkam, nie ma bezpośrednich lotów na lotnisko docelowe, lecimy z przesiadką w Kopenhadze (niestety stopę postawimy tylko na lotnisku). Co prawda nasza podróż będzie przez to trwała blisko 5h, ale dodatkowy lot, to jeszcze większa frajda. Nie będzie to mój pierwszy lot, ale nie latam też co miesiac :) No i Heathrow! Największe lotnisko w Europie! Z Poznania ruszamy w niedzielę po południu, a w Londynie będziemy ok. godz. 18.00

POBYT
Po przybyciu do hotelu czeka nas kolacja w specjalnej strefie Monster Energy. Ponieważ konkurs organizowany był w wielu krajach, prawdopodobnie spotkamy się tam z innymi użytkownikami. Następnego dnia, od samego rana czekają na nas różne atrakcje. Do Polski wracamy we wtorek z samego rana, również z przesiadką w Kopenhadze. Pogoda niestety zapowiada się na typowo angielską, czyli deszczową, więc na wycieczkę do centrum Londynu raczej się nie wybierzemy. Będziemy też ograniczeni czasowo. Ponieważ w ostatnim czasie więcej podróżujemy, to Londyn też nam nie ucieknie, a i tak w tym krótkim czasie czeka na nas sporo emocji!

ATRAKCJE
Nie mogę nie zaznaczyć, że głównym punktem programu będzie... moja przejażdżka z Lewisem Hamiltonem!!! Nigdy nie byłam na wyścigu (zawsze żal kasy), a teraz coś takiego! Na pewno się popłaczę! To dla mnie tak emocjonujące przeżycie, że nie wiem czy mój przyszłoroczny ślub przyprawi mnie o takie palpitacje serca! Z innych atrakcji mogę wymienić między innymi: pokaz bolidu Mercedesa, zwiedzanie Mercedes Benz World (to własnie tutaj znajduje się TA instalacja), konferencja prasowa, upominki i wiele, wiele innych. Tor znajduje się tuż przy hotelu, więc będzie to przysłowiowy żabi skok od wielkiej przygody! Nie mogę się doczekać!


ŚLEDŹ WYDARZENIE
Wierzę, że będzie to jeden z najlepszych wyjazdów w moim życiu. Bardzo chcę się z Wami podzielić tymi chwilami, dlatego zapraszam Was do śledzenia mnie na tych kanałach: Facebook, Twitter, Instagram i Snapchat (login m_tide). Po powrocie przygotuję dla Was szczegółowe sprawozdanie! Właściwie to nie będziemy tam jedynymi osobami z Polski, ale tego dowiecie się później :)

16 lipca 2015

Poznańscy studenci ścigali się na torze F1

23 miejsce zajęli studenci z Politechniki Poznańskiej, którzy zmierzyli się w zawodach Formuły Student. Choć do podium było daleko, to jednak poznańska drużyna i tak cieszy się z rezultatu.

Formuła Student to zawody pomiędzy drużynami z uczelni i wydziałów technicznych z całego świata. Przez cały rok, na różnych torach Formuły 1, odbywają się wyścigi skonstruowanych przez studentów bolidów. Konkurs co roku przyciąga wielu zainteresowanych, ambitnych i pełnych pasji młodych adeptów wyścigów. 



Poznańską uczelnię techniczną reprezentowało 23 studentów. Grupa młodych, zapalonych pasjonatów motoryzacji i inżynierii w ciągu roku zdołała zaprojektować i zbudować swój bolid wyścigowy. Bolid „Warta” - jak nazwali go studenci, waży 240 kg, a wykonany jest z kompozytu włókna węglowego i żywicy epoksydowej. Wielkość bolidu plasuje się między gokartem a bolidem Formuły 1. Rozstaw osi bolidu wynosi 1550 mm. Pojazd napędzany jest silnikiem motocyklowym, który rozpędza bolid do 100 km/h w ok. 4 sekund.

Cenniejszy niż sam wynik jest jednak sam udział w zawodach i wymiana doświadczeń pomiędzy studentami. Poznańska ekipa startowała w tej rywalizacji po raz pierwszy, przez co miała niezwykle trudne zadanie.
- Naszym najważniejszym celem nie jest zwycięstwo w wyścigu jak to ma miejsce w Formule 1. Z naszej perspektywy bezcenny jest już sam udział w zawodach, czyli możliwość wymiany doświadczeń i wiedzy ze studentami z całego świata – mówi Mikołaj Zygmański, lider zespołu wyścigowego Politechniki Poznańskiej PUT Motorsport. 


W zawodach bierze udział blisko 35 000 studentów z 28 krajów. Poznaniacy z wynikiem 410,6 punktów zajęli 23 miejsce. Oprócz poznańskiej uczelni, startowała również Politechnika Wrocławska, która zajęła 9 miejsce z wynikiem 657,3 punktów.

źródło: codziennypoznan.pl

12 marca 2015

Stwórz mini kolekcję inspirowaną Formułą 1

Tworzysz autorską modę? Jesteś gotowy/a na gorący debiut i podbój rynku mody? Wybieg Mercedes-Benz Warsaw Fashion Weekend czeka właśnie na Twoją kolekcję! Wygraj konkurs dla młodych projektantów i pokaż się na najbardziej prestiżowej imprezie roku! Zaprojektuj kolekcję inspirowaną Formułą 1 i weź udział w konkursie.

Zapraszamy projektantów, którzy nie ukończyli 26 roku życia.Zwycięzca pokaże swoją kolekcję na wybiegu podczas Mercedes-Benz Warsaw Fashion Weekend! Adrenalina, emocje, zawrotna prędkość, silniki pracujące na najwyższych obrotach, ryzyko, odwaga, sława, szampan, wiwatujące tłumy – poczuj atmosferę najbardziej prestiżowych wyścigów świata! Wykorzystaj szansę i przełóż sportowe emocje na swoją kolekcję.


Zasady konkursu: Wyślij do nas zgłoszenie zawierające prezentację kolekcji zainspirowanej Formułą 1. Zgłoszenie powinno zawierać rysunki żurnalowe co najmniej 3 sylwetki. Rysunki należy zapisać w formacie PDF. Prosimy też podać informację z jakich materiałów ma być wykonana kolekcja.Zgłoszenie prześlij w nieprzekraczalnym terminie od 23 stycznia do 31 marca 2015 roku.

Jury: Anna Mucha, Kamila Szczawińska, Grażyna Olbrych, Marcin Różyc, Niels Kowollik, prezes zarządu Mercedes-Benz Poland.

Nagroda: Pod koniec marca jury wybierze jednego zwycięzcę konkursu, który zaprezentuje swoją kolekcję podczas Mercedes-Benz Warsaw Fashion Weekend w Soho Factory. Zwycięzca otrzyma też wsparcie przy produkcji kolekcji na pokaz. Uwaga, do konkursu zapraszamy wyłącznie projektantów, którzy nie skończyli 26 lat!

Więcej informacji na fashionweekend.pl/konkurs

21 grudnia 2014

Schumacher najczęściej wyszukiwanym sportowcem w Google


Według zestawienia opublikowanego przez Google, w 2014 roku nazwisko siedmiokrotnego mistrza świata Formuły 1 było wpisywane w wyszukiwarce częściej niż jakiegokolwiek innego sportowca.

W czołówce znalazło się kilku innych kierowców F1:
1. Mi­cha­el Schu­ma­cher
2. Tho­mas Mor­gen­stern
3. Tito Vi­la­no­va
4. Niki Lauda
5. Alina Ka­ba­je­wa
6. No­ria­ki Kasai
7. Mi­ro­slav Klose
8. Jules Bian­chi
9. Koen Ver­we­ij
10. Ste­pha­ne An­ti­ga
11. James Hunt

20 grudnia 2014

Formułowy poradnik prezentowy

Święta już za pasem. Trzeba kupić prezenty. Jeszcze ich nie macie? Musicie obdarować fana/fankę F1? Dobrze trafiliście! Poniżej lista upominków, które nie nadwyrężają portfela i są łatwo dostępne.



Dla fana książek biografia Berniego Ecclestone'a. Człowiek kontrowersyjny, publikacja może być niezadowalająca, ale zawsze będzie ładnie wyglądać na półce. Polecam zamówić TUTAJ -dostawa paczkomatem w mniej niż 48h. 
Cena: 11,99zł +koszt przesyłki








Jeśli już o książkach mowa, to warto zaryzykować czymś nowszym. W ten sposób trafiamy na biografię Michaela Schumachera. Nie spotkałam się jeszcze z żadną recenzją, ale chętnie ją poznam, jeśli ktoś zdecyduj się ją kupić. Może prezent dla siebie? :) Książkę można zamówić TUTAJ.
Cena: ok. 35zł (darmowa dostawa do księgarni)








Dla wielbicieli filmów i kina dobrym podarunkiem będzie DVD o legendzie F1, Ayrtonie Sennie. Obowiązkowa pozycja dla każdego kibica! Do zamówienia TUTAJ.
Cena: 21,99zł (darmowa dostawa do salonu)








A może praktyczny prezent? Proszę bardzo: pościel z logiem ulubionego zespołu. Kobiety na pewno uwiodą nią niejednego mężczyznę. Panowie, cóż... miejmy nadzieję, że znajdą kobiety, które podzielą ich miłość do F1... (ja mam już wyznaczoną datę slubu!). Do zamówienia TUTAJ.
Cena: ok. 100zł +koszt przesyłki





Każdy może zacząć dzień myślą o swoim ulubionym zespole pijąc kawę/herbatę z kubka z jego logiem. Do zamówienia TUTAJ
Cena: ok. 80zł +koszt przesyłki